To pytanie pada zwykle na pierwszej rozmowie o sklepie i najczęściej jest zadane za wcześnie. Zanim wybierzesz platformę, warto wiedzieć, ile masz produktów, czy mają warianty, skąd bierzesz stany magazynowe i czy ktoś w firmie będzie obsługiwał zamówienia codziennie. Odpowiedź na te cztery pytania zwykle sama wskazuje platformę.
Ale skoro pytanie i tak pada, rozłóżmy je uczciwie. Pracuję z obiema, więc nie mam w tym interesu, żeby jedną wychwalać.
Dwa różne modele, nie dwa produkty
WooCommerce to rozszerzenie do WordPressa. Instalujesz je na swoim hostingu i sklep należy do Ciebie w dosłownym sensie — pliki, baza danych, wszystko. Sama wtyczka jest darmowa, płacisz za hosting i za te dodatki, które faktycznie zainstalujesz.
Shopify to usługa abonamentowa. Płacisz miesięcznie, a w zamian dostajesz hosting, zabezpieczenia, aktualizacje i wsparcie techniczne. Nie masz dostępu do serwera i działasz w ramach tego, co platforma przewidziała.
To nie jest różnica techniczna, tylko różnica w tym, gdzie leży odpowiedzialność. W WooCommerce dostajesz kontrolę razem z obowiązkiem pilnowania aktualizacji i kopii zapasowych. W Shopify oddajesz kontrolę i kupujesz spokój.
Koszty — policzmy realnie
Przy WooCommerce płacisz raz za wdrożenie (u mnie od 4 500 zł netto), a potem hosting rzędu kilkuset złotych rocznie dla małego sklepu. Doliczyć trzeba płatne rozszerzenia, jeśli będą potrzebne, i utrzymanie techniczne — samo się nie zaktualizuje. To koszt zmienny: sklep na dwadzieścia produktów kosztuje w utrzymaniu grosze, sklep na tysiąc z integracjami wymaga mocniejszego serwera i opieki.
Przy Shopify masz przewidywalny abonament miesięczny plus prowizję od transakcji, jeśli używasz zewnętrznej bramki płatności zamiast wbudowanej. Ta prowizja jest kluczowa przy liczeniu: przy niskiej marży i dużym obrocie potrafi przewyższyć wszystkie pozostałe koszty razem wzięte. Policz ją od swojego realnego obrotu, zanim podejmiesz decyzję.
Uproszczona zasada: przy małym obrocie taniej wychodzi Shopify, przy dużym — WooCommerce, bo abonament i prowizje rosną z obrotem, a hosting nie.
Polska specyfika, o której warto pamiętać
To jest miejsce, w którym porównania z zagranicznych blogów przestają być użyteczne.
- Płatności. BLIK jest w Polsce standardem, którego klienci oczekują. Przy WooCommerce podpięcie Przelewów24 czy PayU jest rutyną. Przy Shopify sprawdź dostępność i warunki lokalnej bramki, zanim się zdecydujesz.
- Paczkomaty. Wybór punktu odbioru z mapy to w polskim e-commerce norma, nie dodatek. WooCommerce ma na to gotowe, dopracowane wtyczki.
- Faktury i księgowość. Integracja z polskimi systemami do fakturowania jest zwykle prostsza po stronie WooCommerce, bo te systemy powstawały z myślą o tym rynku.
- Język. Panel Shopify bywa przetłumaczony częściowo — jeśli zamówienia ma obsługiwać osoba nieposługująca się angielskim, sprawdź to przed wdrożeniem.
Kiedy wybór jest oczywisty
Wybierz Shopify, jeśli…
…chcesz ruszyć szybko i nie masz w firmie nikogo, kto zajmie się techniką. Jeśli sprzedajesz kilkadziesiąt prostych produktów, nie potrzebujesz nietypowej logiki, a Twoim priorytetem jest to, żeby sklep po prostu działał i żeby ktoś odebrał telefon, gdy przestanie — abonament kupuje Ci dokładnie to.
Wybierz WooCommerce, jeśli…
…masz już stronę na WordPressie i chcesz mieć sklep pod tym samym adresem i w tym samym panelu. Albo jeśli potrzebujesz nietypowych rzeczy: konfiguratora produktu, cen zależnych od grupy klientów, integracji z własnym systemem magazynowym, rozbudowanego bloga obok sklepu. Wszystko, co wykracza poza standard, jest tu wykonalne, choć wymaga pracy.
Wybierz WooCommerce także wtedy, gdy…
…masz wysoki obrót przy niskiej marży. Prowizje od transakcji przy takim modelu są największym pojedynczym kosztem, a własny sklep pozwala ich uniknąć.
Czego nie brać pod uwagę przy wyborze
Nie kieruj się liczbą dostępnych szablonów — i tak zamówisz jeden i będziesz go dostosowywał. Nie kieruj się listą funkcji z materiałów marketingowych, bo obie platformy mają ich więcej, niż wykorzystasz. Nie kieruj się też opinią znajomego, który „ma sklep i poleca”, jeśli sprzedaje coś zupełnie innego niż Ty — wybór zależy od modelu sprzedaży, nie od sympatii.
Rzecz, o której mało kto myśli na starcie
Przeprowadzka między platformami jest możliwa, ale kosztowna. Produkty i klientów przeniesiesz. Adresy podstron, historię zamówień, przyzwyczajenia zespołu i pozycje w wyszukiwarce — częściowo albo wcale. Dlatego warto poświęcić dwa dni na decyzję, zamiast wybrać szybko i wracać do tematu za dwa lata.
Praktyczny test: wypisz pięć rzeczy, które Twój sklep musi robić za rok, gdy urośnie dwukrotnie. Jeśli wszystkie mieszczą się w standardzie — bierz Shopify, będzie szybciej. Jeśli choć dwie wymagają czegoś nietypowego — bierz WooCommerce, bo w Shopify prędzej czy później uderzysz w ścianę.
Nie wiesz, po której stronie jesteś? Opisz mi swój asortyment i sposób sprzedaży — powiem, co bym wybrał i dlaczego, nawet jeśli odpowiedź będzie brzmiała „na tym etapie nie potrzebujesz jeszcze sklepu”. Jeśli decyzja jest już podjęta, zobacz, jak wygląda projekt i wdrożenie sklepu internetowego krok po kroku. Zobacz też, dlaczego szybkość ładowania ma w e-commerce jeszcze większe znaczenie niż na zwykłej stronie.




