Wizytówka Google Moja Firma — co ustawić najpierw, żeby zacząć się pokazywać

Jakub — Web-Boost
Grafika wpisu Web-Boost: wizytówka Google Moja Firma — co ustawić w pierwszej kolejności

Jeżeli prowadzisz firmę, która obsługuje klientów z konkretnej okolicy — remonty, instalacje, elewacje, usługi projektowe, gabinet, warsztat — to wizytówka w Google jest najtańszym kanałem pozyskiwania klientów, jaki masz do dyspozycji. Nic nie kosztuje, a przy zapytaniach typu „elektryk Nowy Sącz” wyświetla się nad zwykłymi wynikami wyszukiwania, razem z mapą.

Problem w tym, że większość wizytówek, na które trafiam, jest uzupełniona w jednej trzeciej. Jest nazwa, telefon i pusta reszta. Poniżej kolejność, w jakiej sam bym to robił.

Zanim zaczniesz: potwierdzenie własności

Wizytówka często istnieje, zanim ktokolwiek z firmy ją założy — Google tworzy ją z danych zebranych z sieci. Wejdź na google.com/business, wyszukaj swoją firmę i sprawdź, czy profil już nie istnieje. Jeśli tak, przejmij go zamiast zakładać drugi; dwie wizytówki tej samej firmy to najgorszy możliwy stan, bo dzielą między siebie opinie i sygnały.

Weryfikacja odbywa się kodem — pocztą, telefonicznie albo nagraniem wideo. Bez niej większość ustawień pozostaje zablokowana, więc to zawsze pierwszy krok.

1. Kategoria główna — decyzja, która waży najwięcej

Kategoria to najsilniejszy sygnał, jaki wysyłasz Google. Ustawiasz jedną główną i do dziewięciu dodatkowych, ale to główna decyduje, przy jakich zapytaniach w ogóle bierzesz udział w licytacji o miejsce.

Wybieraj najbardziej szczegółową, jaka opisuje to, na czym zarabiasz najwięcej. „Wykonawca robót budowlanych” jest bezpieczne i bezużyteczne. „Wykonawca elewacji” albo „Elektryk” mówi Google, kim jesteś. Dodatkowe kategorie dorzuć dla pozostałych usług — ale nie wrzucaj wszystkiego, co kiedykolwiek zrobiłeś, bo rozmywasz obraz.

2. Obszar działania zamiast adresu — jeśli dojeżdżasz do klienta

To ustawienie jest źródłem największej liczby nieporozumień. Jeśli klienci nie przychodzą do Ciebie, tylko Ty jeździsz do nich, ustaw firmę jako działającą w obszarze usług i ukryj adres. Wtedy zamiast pinezki na Twoim domu wskazujesz miejscowości albo promień, w którym pracujesz.

Wpisuj realny zasięg. Jeśli obsługujesz teren w promieniu stu kilometrów, wypisz konkretne miejscowości, do których faktycznie dojeżdżasz. Wpisanie połowy województwa „na wszelki wypadek” osłabia wynik w każdej z nich.

3. Nazwa firmy — dokładnie taka, jaka jest

Pokusa jest duża: „Kowalski Elewacje Nowy Sącz Docieplenia Tanio”. Google to wykrywa, a konkurencja zgłasza — kończy się zawieszeniem wizytówki, czyli utratą najlepszego kanału. Wpisz nazwę, którą masz na fakturach i na samochodzie. Słowa kluczowe mają miejsce w kategoriach i w opisie, nie w nazwie.

4. Godziny, telefon i strona

Godziny otwarcia uzupełnij nawet wtedy, gdy pracujesz „różnie” — wpisz realne widełki. Pamiętaj o dniach świątecznych, bo Google pyta o nie i pokazuje ostrzeżenie, gdy dane są nieaktualne.

W polu strony podaj adres najbardziej pasujący do wizytówki. Jeśli masz osobne podstrony usług, warto kierować z wizytówki na tę, która odpowiada kategorii głównej, a nie zawsze na stronę główną.

5. Zdjęcia — najczęściej pomijany element

Zdjęcia są w tej branży walutą zaufania i jednocześnie sygnałem aktywności. Minimalny zestaw, od którego bym zaczął:

  • logo i zdjęcie w tle,
  • pięć do dziesięciu zdjęć zrealizowanych prac, najlepiej całych obiektów i detali,
  • zdjęcie samochodu z oznakowaniem albo zespołu przy pracy,
  • zdjęcie Ciebie — przy usługach z dojazdem do domu klienta twarz robi realną różnicę.

Rób je poziomo, w dobrym świetle i dodawaj nowe co kilka tygodni. Wizytówka, w której ostatnie zdjęcie pochodzi sprzed dwóch lat, wygląda na porzuconą.

6. Opis firmy — 750 znaków, które warto przemyśleć

Opis nie wpływa na pozycję tak mocno jak kategoria, ale czyta go człowiek, który już Cię znalazł i decyduje, czy zadzwonić. Napisz w nim, co robisz, gdzie, dla kogo i co Cię wyróżnia. Bez „profesjonalizmu, jakości i wieloletniego doświadczenia” — te trzy słowa ma w opisie każdy konkurent, więc nie znaczą już nic.

7. Opinie — jedyna rzecz, której nie da się przyspieszyć

Opinie są drugim najsilniejszym czynnikiem po kategorii i jednocześnie najtrudniejszym do zdobycia, bo wymagają proszenia. Kilka zasad, które działają:

  • Proś od razu po zakończeniu pracy, kiedy klient jest zadowolony — nie miesiąc później.
  • Wyślij bezpośredni link do wystawienia opinii (Google generuje go w panelu wizytówki). Każdy dodatkowy krok obcina liczbę odpowiedzi.
  • Odpowiadaj na wszystkie, także na te złe. Rzeczowa odpowiedź na krytykę robi lepsze wrażenie niż dziesięć pochwał.
  • Nigdy nie kupuj opinii. Google wykrywa je coraz skuteczniej, a kara dotyka wizytówkę, nie sprzedawcę.

Czego wizytówka nie zrobi za Ciebie

Wizytówka pokazuje firmę przy zapytaniach z intencją lokalną. Nie zastępuje strony, bo klient, który kliknie w „Witryna”, trafia gdzieś — i to, co tam zastanie, decyduje o telefonie. Sama wizytówka bez sensownej strony to połowa roboty; strona bez wizytówki to druga połowa. Zwykle najszybszy efekt daje uzupełnienie obu w tym samym miesiącu.

Jeśli chcesz, żebym przy okazji budowy strony skonfigurował też wizytówkę i połączył ją z Search Console — robię to w ramach wdrożenia. A jeśli masz już stronę i zastanawiasz się, czemu nie przynosi zapytań, napisz — pierwsza rozmowa jest bezpłatna.

Czytaj dalej

Inne wpisy na blogu

Potrzebujesz strony, która sama przyciąga klientów?

Piszę o tym, co sam stosuję w realizacjach. Jeśli chcesz, żeby Twoja strona działała tak samo — umów bezpłatną konsultację. Powiem wprost, od czego zacząć.